• Wpisów:190
  • Średnio co: 11 dni
  • Ostatni wpis:11 dni temu
  • Licznik odwiedzin:26 738 / 2231 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
aduulaa
 
iloveslash
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Kolejny post. Dokładnie 5 ni temu były moje 18 urodziny. Tak kurde 18. Niby jednak jestem szczęśliwa, że jestem pełnoletnia, ale z drugiej strony mnie to przeraża. Jak ten czas strasznie szybko leci. Możę przez to że niby mam już te magiczne 18 to powinnam wydorośleć, zacząć być bardziej odpowiedzialna, nie robić z siebie debila w każdej sytuacji. Kiedyś każda wpadka sprawiała mi mega radość i śmiech aż do utraty tchu, a teraz słysze wokół mnie żebym sobie nie robiła wstydu i głupie odzywki typu co ona z siebie robi.
Narazie nie było imprezy bo Święta, a jakby się dziadkowie dowiedzieli że w tym czasie robie impreze to by mnie pozabijali. Ale też wielkiej biby nie robie, tylko dla najbliższych przyjaciół i takie towarzystwo najbardziej bedzie mi odpowiadać.
  • awatar Nie-Wiem-Jak-Nazwać: Też uwielbiam kameralne imprezy :) Bo po co zapraszać na swoje urodziny osoby, które się ledwo zna?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Witam. Dzisiaj mam zamiar nadrobić parę dni kiedy mnie tu nie było. Zacznę od tego że wybrałam się na koncert Huntera do Spiżarni w Legnicy. Jeszcze przed koncertem miałam pokręcić się po galerii i poszukać jakiego prezentu na urodziny przyjaciółki, ale wylądowałam w empiku i siedziałam w nim godzine. Przejżałam wszystkie płyty jakie tylko tam mieli a prezentu nadaln nie znalazłam. Potem oczywiście trzeba było wyjść na piwko i do Spiżu. Zbieram plakaty z koncertów na których byłam ale ten był ciut za drogi i wolałam zerwać sobie z drzwi. Po co wydawać kase. Koncert był zarąbisty, wybawiłam się że szok i poznałam wielu wspaniałych ludzi. Oczywiście jak zwykle nie miałam jak wrócić do domu, ale moja nauczycielka też była na tym koncercie i odwiozła mnie do domku. Najlepszy nauczyciel ever. Macie jeszcze mój krzywy ryjek z plakatem, na krtórym oczywiście potem wylondowały autografy i fotka z Daray'em.




Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wróciłam...
Troszkę się działo jak mnie tu nie było.
Po pierwsze, bardziej optymistyczne zapisałam się na kurs prawa jazdy i już miałam pierwsze jazdy, nawet dobrze mi idzie, a myślałam, żę bedzie zdecydowanie gorzej.
A teraz do tego mnie optymistycznego. Zerwałam z K. Za mało się znaliśmy i nie pasowaliśmy do siebie, zdecydowanie za dużo nas dzieliło. Mówi się żę przeciwieństwa się przyciągają, ale nie w naszym przypadku. Pod koniec nie mieliśmy już nawet o czym rozmawiać. Chyba najlepsze jest to że zerwałam z nim w Walentynki, troche poczułam się jak zimna suka, ale starałam się utrzymać z nim przyjaźń, a jak nie przyjażń to przynajmniej znajomość, a on ma mnie kompletnie w dupie. Nawet chodzi po szkole i wszystkim opowiada jaka ja niby nie jestem i że to on ze mną zerwał. Kurwa, męskie ego.
Teraz przynajmniej czas który z nim spędzałam nadrobiłam sobie z przyjaciółmi, tymi najprawdziwszymi. Narazie daje sobie spokój od chłpaków, większą wage przykładam do szkoły i prawka. No i oczywiście niedługo moja osiemnastka.
Trzymajcie się.




 

 
Siemanko ludziska! Pewnie niektórzy z was mają jeszcze, albo już ferie, ja niestety już po. W szkole są mega nudy, ale przynajmniej skończyłam już teorie na kursie prawa jazdy. Więcej czasu mogę spędzić w domu, przy książkach. Za tydzień zaczynam jazdy, trzymajcie za mnie kciuki. To nie jest mój pierwszy raz za kółkiem, więc myślę, żę wszystko będzie ok.
28.02 w Świdnicy jest koncert Vader'a i strasznie chciałabym pojechać na ten koncert, bo więcej taka okazja możę się nie zdarzyć, tylko jak zwykle ciężko z transportem, dlatego jak bedzie prawko, to każdy koncert jest mój. Niby z Jawora dałoby się ogarnąć jakiegoś busa, ale tylko w jedną stronę, a po koncercie, który mniej więcej skończyłby się o 22 ciążko znaleźć jakiekolwiek busy, czy szynobusy. Jeśli ktoś się wybiera i przejeżdża przez Jawor to prosze o kontakt.
A i jeszcze tak zupełnie z innej beczki zapraszam na mojego tumblr'a: http://black-rebel-motorcycle-club.tumblr.com/
  • awatar ,,Lose Yourself": Z transportem zawsze jest problem i dlatego fajnie jest mieć prawko i auto. Wtedy jedziesz sobie kiedy chcesz i wracasz tak samo. :) Jeszcze coś wymyślę. :D
  • awatar Ciekawostki Rockowe: Też bym poszedł na jakiś koncert, no ale nikt blisko nie gra, a z transportem też mam problem.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Powrót po dłuższej przerwie bez wpisów.
Już prawie tydzień ferii za mną. Studniówke przeżyłam i wcale nie było tak źle jak myślałam, nie bede dodawać zdjęc bo to jedna wielka masakra. Całą noc się wybawiłam i to wszystko na trzeźwo. xD Chociaż w moim związku nadal kiepsko, ale mniejsza z tym.
Nie pisałam nic o ostatnim koncercie, który zresztą odbył się na WOŚP a ja sobie dopiero teraz o nim przypomniałam. Grali People of The Haze, Chilli Crew i FairyTaleShow i było mega zarąbiście. Na pierwszy koncert wpadłam gdzieś tak w połowie i wokalista zaprasza wszystkich do pogo, bo jeszcze żaden jego koncert nie odbył się bez pogo, to na specjalne życzenie wokalisty i kumpli poleciałam. Potem było spokojniej. Chilli Crew to zespoł z Wrocławia jak się nie myle, ale zagrali z naszą Jaworską wokalistką Martyną Baranowską, która moim zdaniem ma wspaniały głos, a potem to już gwiazdy wieczory FairyTaleShow chłopaki również z Wro mega sympatyczni, mający talent i pasje. Szkoda że grali tylko godzinkę, ale i tak było wspaniale. Po koncercie zerwałam ze ściany jakiś plakat i poleciałam z A po autografy chłopaków. Banan mi z twarzy nie schodził, ale podpsisy są, pogadałam sobie z nimi i myśle że jeszcze się kiedyś spotkamy... Chciałyśmy ich zaprosić na piwo, ale za szybko się zwineli. ;/


Kocham, Kocham, Kocham...<3
 

 
Sylwester mija tak jak myślałam. Czyli siedze sobie w cieplutkim swetrze i rozciągniętych dresach w moim pokoju, pije sobie piwo na zmiane z szampanem (wiem to chyba zły pomysł) i czytam książkę. Kłamca (Loki) jest ze mną. Życzę wszystkim by ten rok był pełen optymizmu oraz by każdy spełnił swoje postanowienia a może i marzenia.


  • awatar Nie-Wiem-Jak-Nazwać: Może ten rok będzie inny, bardziej obfitujący w szczęście i radość, może spełnią się wreszcie nasze marzenia albo chociaż uzyskamy kolejną dawkę nadziei na ich spełnienie :)
  • awatar Mijaa - <3: Zapraszam do mnie - dopiero zaczynam :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
No to święta w tym roku po ch***. Na wigilie moją babcie zabrała karetka, nie bede pisać co się stało, bo chyba nikt nie musi tego wiedzieć. Ja wsiadłam z tatą do samochodu i popędziliśmy do szpitala. Jak tylko weszłam na oddział to ten szpitalny zapach mnie cofnął, ale musiałam dowiedzieć się co z babcią. W recepcji zapytałam się która sala i już do niej szłam kiedy z jednej z sal obok wyszli panowie ciągnący za sobą nosze ze zmarłą Panią (dlaczego wiem że to Pani? Bo na ręce miała piękną bursztynową bransoletke) i w tym momencie już nie wytrzymałam, łzy same mi popłynęły z oczu. Ktoś miał jeszcze gorsze święta niż ja. Musiałam wyjść na chwile na dwór żeby się uspokoić, babcia nie mogła mnie taką widzieć. Posiedzieliśmy u niej dwie godziny, aż babcia wkońcu nas wygoniła,sama widziałam że miała łzy w oczach.
Wróciliśmy do domu i wtedy usiedliśmy do stołu, ale to wszystko było takie sztuczne, z takim przyklejonym uśmiechem, a prezenty to już w ogóle nie przyniosły mi ani grama radości...
Babcia w szpitalu jest od Wigilii i do dzisiaj tam jest. Najprawdopodobniej wyjdzie dopiero za jakiś tydzień. I przez te wszystkie dni jeździłam do szpitala. Zdążyłam zwyzywać pielęgniarki za brak jakiegokolwiek szacunku do wszystkich pacjentów na oddziale, bo w większości zdązyłam poznać tych ludzi. Nie życzę nikomu takich świąt i ogólnie spędzenia tyleczasu w szpitalu, ani jako pacjen, ani jako odwiedzający.


  • awatar MYSZEK<3: współczuję ci naprawdę mi przykro
  • awatar ►Mała Mi◄: Współczuję z całego serca. Moja babcia długo chorowała niemal przed świętami i też jeździłam do niej. :( Wiem po części, jak to jest.
  • awatar ,,Lose Yourself": Dziękuje za te miłe słowa otuchy, chociaż dzisiaj też jest taki dzień kiedy mam ochote płakać, ale obiecuje że tego nie zrobie. Życzę wszystkim szczęśliwego Nowego Roku, cokolwiek przyniesie. :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Trzeba się pochwalić kolejenym koncertem! xD Pojechałam z kuzynem i przyjaciólką do Legnicy do spiżarni, zdecydowanie dla tego, że dawno nie byłam na jakimkolwiek koncercie, bilety nie były wcale drogie no i dla moich kochanych muzyków. Poznałam wokalistę Offensywy Krzysztofa, który okazał się mega sympatycznym i inteligentnym człowiekiem, a na scenie szalał jak dziki. Potem grali FL i to był moim zdaniem najlepszy koncert całego tego wieczoru. Wojtek dał z siebie wszystko i do tego śpiewałam z nim do mikrofonu( śpiewałam, raczej krzyczałam bo gardło mi następnego dnia wysiadło). Na końcu zagrali Analogsi to się dopiero działo. Na scenie i pod sceną masakra. Znaleźliśmy z kumplem nóż w samym środku pogo. B wziął go sobie do domu, ale ważne że w ogóle go zauważył bo jakby ktoś się na niego przewrócił, to dopiero wtedy by się działo.
Do odmu wróciłam gdzieś koło 2 w nocy, ale i tak musiałyśmy sobie wypić po piwku (kuzyn kierowca). Podsumowując koncert cudowny. *.* Dodaje parę fotek.
Kopiowanie zdjęć zabronione. Haha. Bo jakoś ch***.




 

 
Chyba już nigdy nie będzie lepiej, nie będzie dobrze więc się nie śpieszę.



Siedzę sobie sama w domku. Moi pojechali na pogrzeb, a ja się wywyinęłam. Nie lubie pogrzebów. W szczególności wtedy, gdy wszyscy na mnie patrzą.



Myśle, czy wybrać się do mnie na zamek na koncert Zielonych Żabek, ale pogoda jest tak staraszna, że nawet nie chce mi się z domu wychodzić. Zobacze jeszcze jak bede miałą transport to pojade a jak nie to posiedze w domku z ksiązkami.

 

 
Jejku mój długowłosy zaprosił mnie na studniówke. Też ma chłopak zapłon. Może jakbym się szybciej dowiedziała to miałabym więcej czasu na znalezienie sukienki. K powiedział tylko tyle żeby była czarna, bo i tak bede wyglądać pięknie. Ten to potrafi człowieka podnieść na duchu. Teraz każda jaką tylko znajde jest albo za wyzywająca, albo za bardzo przyciągająca uwagę przez wory typu pentagramy. Muszę coś wymyślić.
Poza tym przeczytałam dwie znakomite książki. ,,Robert Plant. Życie." oraz ,,Jimi Hendrix Sam O Sobie" Bardzo fajnie i szybko się czytało. Wciągające i pobudzające wyobraźnie do działania. Polecam serdecznie.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hejoo ludziska! Dzisiaj chyba jest dość wyjątkowy dzień na wpis. Pogoda mi pochlebia, przez to że większość nauczycieli, albo ich dzieci jest chore a ja mam dziennie po 4 i 5 lekcji. A drugim ważniejszym powodem, dla którego pisze jest moja i mojego metala kochanego rocznica. Już pełny miesiąc ze mną wytrzymuje. Na początku troszke się z tym ukrywaliśmy, ale teraz to już i tak cała nasza szkoła o nas wie, nawet poznał moich rodziców, to jest dopiero coś. Ja u niego raczej za prędko się nie pokaże.
  • awatar Who I really wont to be ?: Szczęścia ;* Ukrywanie się popłaca, związek jest trwalszy bo ludzie nie wpieprzają się w to co jest między dwojgiem ludzi :D
  • awatar ,,Lose Yourself": @road to nowhere: Nie to nie jest nasze zdjęcie, ale myślę że takie niedługo będziemy mieć. :) Dziękujemy bardzo. :* Pozdrowienia.
  • awatar road to nowhere: To Wasze zdjęcie? Przepiękne :) Gratuluję, oby tak dalej. Trzymaj się!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Nareszcie przeczytałam ksiązke, o której marzyłam zaraz po tym jak została wydana. Troszkę się przy tym namęczyłam, ale się opłacało. Dzięki mnie może też trafi do większej ilości czytelników naszej biblioteki muzycznej, bo właśnie tam ją załatwiłam. Wszyskim którzy choć troszkę interesują się zespołem Behemoth, lub samy Negalem polecam tą książke. Jest przede wszystkim odważna, szczera i stanowcza. Adam broni swoich poglądów, stosuje inteligentne przenośnie i porównania, ceni także osoby, które mają własne zdanie. Świetnie opisuje swoje dzieciństwo, szkołę, dorastanie, początki zespołu, miłości czy samą chorobę. Moim zdaniem w pewnych momętach nawet wulgarna. No, ale to jest wkońcu Nergal.
I jeszcze dodaje taką siebie z książeczką.
Polecam!
 

 
Witam, witam. Od dłuższego czasu zastanawiam się nad zosatniem dawcą szpiku kostnego. Wiem że nie mam jeszcze 18 lat, ale jak tylko ukończe ten wiek, to bardzo chciałabym zapisać się na listę potencjalnych dawców. Dosyć dużo o tym czytałam i ponoć nie jest to wielki ból, ale jest, a zabieg odbywaniy jest pod narkozą i to mi się strasznie nie podoba, bo boję się narkozy. Myślałam, żę będzie to tylko znieczulenie miejscowe. Zabieg trwa 4 godziny, ale w ciągu tych czterech godzin możesz uratować komuś życie. Jak tylko skończe te 18 lat to będe musiała skontaktować się z lekarzem i dopytać dokładnie co i jak, a wy co o tym myślicie?

  • awatar PinkGirl77: Jestem jak najbardziej za. Ja osobiście nie nadaję się na dawcę szpiku, czy nawet krwi, bo panicznie boję się igieł, ale na przykład po śmierci mogłabym oddać swoje organy.
  • awatar road to nowhere: @,,Lose Yourself": Trzymam kciuki!:)
  • awatar ,,Lose Yourself": @road to nowhere: Dziękuję bardzo! Postaram się dotrzymać tych moich słów. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Jejku ludziska. W końcu poznałam chłopaka który strasznie mi się podoba. Ale i tak nie zrobiłabym tego sama, tylko kumpel nas zapoznał. To było dobre. Napisał do mnie żebym przyszła pod jedną klase i do niego też napisał. Nagle wyskoczył z toalety, zapoznał nas i sobie poszedł. Stałam i wpatrywałam mu się w oczy jak jakaś idiotka, ale rozmowa się kleiła i nawet nie było, aż tak źle jak mi się wydawało. Nastepnego dnia już miałam zaproszenie od niego na facebook'u. I zaczeliśmy ze sobą pisać, w szkole coraz częściej ze sobą rozmawiamy no i w ostatnią sobote spotkaliśmy się. Było super i myśle, że jaknajszybciej znowu się spotkamy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dawno mnie tu nie było. To czas na relacje z koncertu.
W Jeleniej Górze było XX lecie Leniwca, więc nie mała impreza. To był ostatni dzień wakacji i do tego straszna pogoda. Padało i nie zapowiadało się na to żeby przestało. Mieliśmy pojechać z kuzynem tylko na Raggafaye, ale jednak na Końcu Świata też zostaliśmy. Miałam taką cichą nadzieje, że zostaniemy do końca, ale on do pracy a ja do szkoły. Co z tego fajnie żę w ogóle byłam. Grali świetnie. nawet ten deszcz już mi potem nie przeszkadzał. Wytańczyłam się na zapas. Jak skończyli grać weszliśmy za scene, bo mój kuzyn zna się z całą ekipą Raggafaya, to poszłam z nim i poznałam cały zespół. Bardzo miłe i sympatyczne chłopaki. xD Posłuchaliśmy jeszcze troche Końca Świata i w drogę powrotną.

 

 
No tak, byłam na tym koncercie. I nawet nie było tak źle jak się spodziewałam. Poznałam fajnego chłopaka D. ale to i tak nic z tego nie bedędzie. Cały czas myślę o Nim. Chłopaki z Afro, troszkę się spóźnili, ale to nawet lepiej, bo Z zachziało się kebaba i musiałam z nią iść. Czekałyśmy na niego pół godziny i dalej nic, to zostwiłam ją z chłopaki i z D pobiegliśmy pod scene. Taa pod scene, na miejscu było tyle ludzi że nawet nie wiedziałam gdzie jestem. Staneliśmy na jakimś murku, żeby cokolwiek widzieć. Myślałam, że zagrają jakieś same radiowe hity, ale było też troche mocniejszych piosenek. Najelpsze były te piski i bitwa pod sceną o spocony ręcznik Łoza. No ale było spoczko.
 

 
Mały koncercik Jaworskich kapel na dziedzińcu zamku, to było troche klimaciku.
Przyszliśmy z ekipą punktualnie na rozpoczęcie, a tu prawie nikogo nie ma, to poszliśmy się trochę przejść i na piwko. Wróciliśmy jakieś pół godziny póżniej i dalej garstka ludzi. Ten stan utrzymał się do końca imprezy. Strasznie szybko się skończyło, ale przynajmniej spotkałam się ze znajomymi.
Grali: Jawor Blues, Call It What You Want, Alabama i Panie Tadku Niedowidze. Mieli grać jeszcze Oblivion, ale mieli trase koncertową i nie opłacało im się przyjeżdżać dla tak malutkiej publiki. ;/
No i zdjęcie mojego cudownego telefonu. ;p
 

 
Nowe płytki do kolekcji. Oddział Zamknięty, Maanam i Mike Oldfield. Już półdnia je męcze, ale są wręcz cudowne i cały czas nuce sobie jakieś piosenki. Poza tym wszystko spoko. Wakacje za szybko mijają a ja mam tak mało czasu na spotkania z przyajciólmi, albo oni akurat nie mają czasu. Ale jeszcze przed zakończeniem wakacji musimy się wszyscy spotkać.





 

 
,,Wolałbym żałować, że coś zrobiłem źle niż, że czegoś nie zrobiłem w ogóle."~James Hetfield



,,Żadnych znaków stop, limitu prędkości
Nikt mnie nie spowolni."



,,Mam swoją wolność, lecz czasu mi brak.
Wiara stracona, popłyną łzy.
Może po śmierci przyjdzie nam żyć."

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Przeczytałam diwe cudne biografie. Jedna Nirvany, druga The Rolling Stones. Dzięki temu, że przeczytałam te ksiązki patrze na te zespoły z innej perspektywy. Wiem jak muzycy się poznali, jak zaczynała się ich kariera i jak kończyła. Polecam te ksiązki wszystkim, którzy uważają się za fanów tych zespołów, oraz tych którzy mało o nich słyszeli. Wiele sytuacji z życia gwiazd jest dokładnie opisanych, jak i w biografii Nirvany dyskografia.
Polecam.


  • awatar ,,Lose Yourself": @a small fucker: Też mam tą Nirvany. :) Tak właśnie, zwykły śmiertelnik.
  • awatar a small fucker: Mam ta Nirvany i jestem w trakcie czytania:) jest swietna, ma tyle rzeczy o ktorych zwykly smiertelnik nie ma pojecia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›